Wynajęty namiot weselny to super pomysł

Już za rok odbędzie się nasze wesele. Zaczęło się więc szaleństwo, polegające na planowaniu wszystkich detali. Ażeby uniknąć pominięcia jakiegoś ważnego szczegółu, postanowiliśmy skorzystać ze specjalnego programu internetowego, który polecił mi nasz wspólny znajomy. Dzięki tej aplikacji, mogliśmy być pewni, że bezstresowo przebrniemy przez ten okres.

Wynajęcie namiotu weselnego było moim pierwszym zadaniem

wynajem namiotów weselnychProgram internetowy zawierał listę niezbędnych elementów na wesele, od zaproszeń do garnituru dla świadka. Aplikacja ta była automatyczna i przy pomocy myszki uruchamialiśmy ją, niczym maszynę do gier liczbowych. Postanowiliśmy podzielić się obowiązkami i rzut kością zadecydował, że pierwsze wylosowane zadanie przypadnie mi. Miała o tym zadecydować maszyna. Wynajem namiotów weselnych – to był dla mnie pierwszy ważny test, tak wtedy pomyślałem. Nasza impreza miała być zorganizowana w sierpniu na polu mojej przyszłej żony. Jej rodzice od pokoleń byli rolnikami i część gospodarstwa miała przejść na jej ręce po ślubie. Dlatego też, na wszelki wypadek, potrzebowaliśmy namiotów weselnych, gdyby zawiodła nas pogoda. Musiały być one solidne, bo sierpień potrafił być burzowy, a takiej katastrofy moja żona nie wybaczyłaby mi. Chociaż mogłaby to być dość zabawna i pamiętliwa sytuacja dla całej rodziny. Otrzymałem także zadanie wybrania piosenki na pierwszy taniec, zamówienie kwiatów i zaproszeń oraz zadbanie o muzykę. Żona zajęła się strojem dla druhen i świadków, samochodem oraz prezentami dla rodziców i chrzestnych. Wspólnie wybraliśmy catering oraz listę dań serwowanych na naszym weselu.

Zadbaliśmy także o nocleg dla gości. Wynajem namiotów weselnych okazał się najprostszym zadaniem, z pośród tych, które mi powierzono. Wszystkie sample, jakie dostałem od zespołów muzycznych były beznadziejne, więc potrzebowałem pomocy żony. Mama pomogła mi wybrać kwiaty i zaproszenia, za co jestem jej bardzo wdzięczny. 

Fotobudka na urodziny<< >>Efekt przydymionego oka na zawołanie