Walizki i podróż autostopem

Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi, że będę jechał autostopem prawie dwieście kilometrów, z obcą osobą, to chyba bym nie uwierzyła. Jednak życie pisze różne scenariusze, i na wszystko trzeba być gotowym. Szalone rzeczy się dzieją.

Podróż na ważny konkurs

walizki pucciniChciałem wam opowiedzieć, jak to się stało, że moje piękne walizki puccini znalazły się na autostradzie, wraz ze mną. To było straszne przeżycie. Jechałem sobie bezpiecznie autobusem, i nagle zepsuł się. Zanim przyjechałby następny, musiałbym za długo czekać. Wziąłem więc swoje walizki. Miałem jechać na konkurs. Specjalnie do tego celu, kupiłem sobie eleganckie walizki. Był to poważny konkurs naukowy, więc chciałem się wspaniale prezentować. A takie walizki to przecież klasyka. Od razu wyglądam z nimi poważniej. Tak o nie dbałem, czyściłem, i starałem się nie przepakować, aby nic się nie zniszczyło. Musiałem zabrać dwie, bo to był długi wyjazd. Więc możecie sobie wyobrazić moją minę, że musiałem wyjąć walizki z bagażnika, i sunąć nimi po ulicy. Auta kurzyły strasznie, bałem się, że moje jasne walizki, zaraz zrobią się czarne. Postanowiłem je obłożyć jakąś moją bluzą, żeby się bardziej nie pobrudziły. Byłem zrozpaczony i zły. Nie tak to sobie wyobrażałem. Walizki po zabezpieczeniu ich bluzami, wyglądały trochę dziwnie z daleka, ale mam pewność, że przynajmniej będą czyściutkie po dojechaniu. Musiałem złapać stopa, i modlić się, by akurat dane auto jechało w stronę, w którą chciałem. Udało się po kilku próbach. Wpakowałem moje śmiesznie wyglądające walizki, i pojechałem.

Ja i moje walizki tego dnia przeżyliśmy taką przygodę, że szkoda gadać. Dobrze, że w drodze powrotnej obyło się już bez żadnych rewelacji, i bezpiecznie wróciłem do domu. Oczywiście z czystymi walizkami i z nagrodą w kieszeni.

Komfortowe modele foteli biurowych<< >>Współpraca z producentem od oświetleń