Sekret wieńców i bukietów

Gdy przeprowadzałam się do centrum Polski, czułam, że to będzie dobry kierunek w moim życiu. Porzuciłam starą pracę, która wykańczała mnie psychicznie i postanowiłam wziąć się za coś, co od dawna było moim marzeniem. Teraz, w końcu, odważyłam się otworzyć małą kwiaciarnię.

To wszystko dzięki akcesoriom florystycznym

akcesoria florystyczneWiedziałam, że w okolicy stolicy nie będę miałam problemu ze znalezieniem giełdy kwiatów czy dodatków florystycznych. O lokal również się nie martwiłam. Dwa dni po przeprowadzeniu się, oglądałam już pierwsze konkurencyjne studia florystyczne w mojej okolicy. Gdy znalazłam odpowiedni lokal, postanowiłam zadbać o akcesoria florystyczne. Każda kwiaciarnia się właśnie z tego utrzymuje. Nie ze sprzedaży samych kwiatów, ale wieńców, bukiecików, ozdóbek. Musiałam mieć druciki, gąbki, kleje. Bez tego nie mogłam niczego stworzyć. Bukiet bez pięknej wstążki jest niepełny. Najbardziej zresztą lubię robić kokardy. Dlatego poszłam na florystykę, bo kwiaty potrafi sprzedać każdy, ale stworzyć piękny bukiet czy wieniec to już jest sztuka. Nie każda ozdoba pasuje do każdego kwiatu, trzeba mieć gust, wiedzieć co się ze sobą „gryzie”. Również akcesoria nie są dowolne. Tylko florysta wie, jak ważny jest odpowiedni sizal i odpowiednia folia. Tylko albo aż ich kolor mają ogromne znaczenie. Akcesoria florystyczne są ważniejsze niż same kwiaty. Są szkieletem, z którego trzeba skorzystać, ale odpowiednio. Źle zastosowane spowodują, że gąbka będzie widoczna albo bukiet źle wyważony. Kilka dni później już je miałam.

W ciągu miesiąca wystartowałam z moim biznesem. Zanim miałam z niego jakieś pieniądze pojawiła się pierwsza radość i ekscytacja. Tak to już jest, że jeśli robi się to co się lubi, to człowiek jest szczęśliwy. Czy mu się coś udaje czy czasem się potknie to już jest na drugim planie. Ważne, że idzie w kierunku, który sam obrał.

Jak wyposażyć jacht?<< >>Jakie są zalety drewnianych blatów?