Moja pierwsza gra komputerowa

Od zawsze interesowały mnie gry komputerowe. Lubiłam szczególnie gry logiczne, wymagające strategii, planowania, a nie bezmyślne strzelanki, polegające tylko na zabijaniu wrogów z karabinu maszynowego.

Moja pierwsza gra komputerowa to coś, czego nigdy nie zapomnę

muzyka do prezentacjiGra to było coś więcej, coś co wymaga umiejętności większych niż szybkiego poruszania palcami po klawiaturze, myszce lub padzie. Sama nie znałam się na programowaniu. Pisanie kodów było dla mnie zbyt trudne i mało interesujące. Jeśli już to zajmowała mnie muzyka do prezentacji, czy sfera graficzna. Rysować lubiłam, na muzyce też się trochę znałam, więc aspekt czysto informatyczny pozostawiałam mojemu starszemu bratu, który chodził do klasy informatycznej. Pewnego dnia pomyśleliśmy, że sami stworzymy grę komputerową. Będzie to bardzo prosta gra, na kilka minut, ale bohaterami będzie nasza rodzina. Ten pomysł od razu mi się bardzo spodobał. Nikt inny nie ma takiej gry, a my będziemy mieć! Od razu zaczęłam przeglądać royalty free music w poszukiwaniu utworów, które moglibyśmy wykorzystać. Na początku szło dosyć opornie. Bank muzyki z którego zwykle korzystałam miał przede wszystkim muzykę do prezentacji, czyli mało efektowną i nie pasującą do gier. Musiałam więc szukać dalej. W końcu gdzieś musi być jakaś ciekawa royalty music z przystępnej cenie. Nie myliłam się. Trochę mi to zajęło, ale w końcu znalazłam utwór, który na pewno będzie pasował. Na wszelki wypadek zapisałam sobie także inne, jakby brat zmieni coś w grze, a żebym nie szukała wszystkiego od nowa. Co prawda była to muzyka do filmów, ale przecież kategoria na stronie nie ma znaczenia. Najważniejsze było, że muzyka została znaleziona.

Potem pomagałam jeszcze bratu ze strona graficzną, tak by wszystko było idealne, i żebyśmy mogli pokazać grę wreszcie całej rodzinie. Jeszcze wielokrotnie nanosiliśmy poprawki, ale najważniejsze jest, że się nam udało.

Zwiedzamy Toruń<< >>Moda, ubrania - sklepy internetowe Samanta z odzieżą