Brat się wprowadza i kupuje grzejniki na podczerwień

Mamy duży dom, więc z radością przyjęłam informację, że mój brat wraca z zagranicy, i chce z nami zamieszkać. Przyjechał z zastrzykiem gotówki, więc zafundował nam panele grzewcze na podczerwień, co bardzo nam się spodobało.

Inwestycja brata – grzejniki na podczerwień

panele na podczerwień

Zawsze marzyłam, by kiedyś mieć panele na podczerwień, ale nie wiedziałam, jak się za to zabrać. Do tego przywiózł grzejniki łazienkowe dekoracyjne od siebie z pracy. Bo miał taniej jako pracownik. Byłam zachwycona. Mało tego, kupił nawet lustra podgrzewane, chociaż mówiłam mu, że nie musi się tak wykosztowywać. Stwierdził, że skoro mamy go żywić, to jakiś wkład do domu musi wnieść. Nie protestowaliśmy, bo zawsze jakieś nowe rzeczy się przydadzą. Nawet zaproponował, że niedługo zamontuje oszczędne grzejniki na podczerwień. Skoro sobie trochę zarobił, to za bardzo od tego nie zbiednieje. Przynajmniej mam teraz co robić wieczorami. Mąż dużo pracuje, więc z bratem urządzamy sobie maratony filmowe, i bitwy na poduszki. Jak za starych dobrych czasów. No i rzucamy się popcornem jak dzieci. Nieważne, że potem dwie godziny muszę to wszystko sprzątać. Czujemy się znowu jak dzieci. Zawsze się ze sobą dogadywaliśmy, mimo, że rodzeństwo często się kłóci. u nas jednak było inaczej. Wszystko zawsze robiliśmy razem. Ganialiśmy się na dworze, i biegaliśmy z pistoletami na wodę. Ja to byłam w sumie bardziej jak facet, niż dziewczyna. Lubiłam jeździć motorami i autem, a gdy miałam 16 lat to pomagałam tacie na roli i jeździłam traktorem. Marzyły mi się wyścigi. Chciałam się ścigać, i wygrywać nagrody. Niestety, z tych planów akurat nic nie wyszło, i trochę nad tym ubolewałam, ale nie zawsze wszystko można mieć tak, jak się chce. Brat nie mógł mi nadążyć jak rozpędzałam się na motorynce. Śmiał się, że idzie mi lepiej niż jemu, i że chyba pomylili się w szpitalu z moją płcią. Nigdy nie interesowały mnie lalki i wózki dla dziewczynek.

Już wolałam klocki lego. Później trochę się to zmieniło, i jestem już bardziej kobieca, ale nadal lubię wygłupy. Dlatego tak dobrze nam razem, bo on też nie dorósł tak do końca. Teraz dwoje dużych dzieci okupuje dom codziennie.

Pomiar czasu robiony nie tylko na zawodach<< >>Uniwersalny prezent - tanie fotomagnesy