Audyt dotyczący sprzedawania zawiesi pasowych

W nowej firmie pracuję od niedawna, ale praktycznie od samego początku byłem przygotowywany na jedną rzecz. Ponieważ była to sieć sklepów, właściciel chciał mieć stałą kontrolę nad jakością i poziomem obsługi. Audyty ponoć były tutaj dosłownie na porządku dziennym.

Ofertę zawiesi pasowych znałem świetnie

zawiesiaZależało mi mocno na tym, by dobrze wypaść, gdy już jakiś się zjawi. Był to sklep z branży, która bardzo mnie interesowała, a wypłata była naprawdę świetna. Stracenie takiej pracy byłoby dla mnie bardzo bolesne. Od samego początku zacząłem uczyć się na pamięć oferty dotyczącej zawiesi pasowych w taki sposób, by na pewno niczego nie pomylić. W końcu to, że audyt do mnie przyjdzie było więcej, niż pewne. Na szczęście zawiesia interesowały mnie już na długo nim zacząłem tu pracować, a i z natury byłem bardzo uśmiechnięty. Miałem nadzieję, że gdy nadejdzie ten dzień, nie pomylę niczego związanego z procedurami. O tym, że w ogóle coś takiego miało miejsce dowiedziałem się w momencie, w którym kierownik zaprosił mnie do swojego gabinetu. Okazało się, że tydzień temu faktycznie przyszedł do sklepu człowiek, który wypytywał mnie o rodzaje zawiesi sprzedawane w sklepie. Wtedy nie sądziłem, że to właśnie to może być jeden z audytorów. Okazało się, że tak własnie było. Kierownik z poważną miną pokazał mi wyniki. Okazało się, że ze wszystkiego dostałem maksymalną ilość punktów – świetna znajomość oferty zawiesi, wiedza na temat branży, uśmiech, wszystkie procedury zachowane. Kierownik uśmiechnął się i mi pogratulował.

Nie spodziewałem się, że już na koniec pierwszego miesiąca uda mi się zgarnąć całkiem sporą premię. Uznałem, że jeśli stres związany z audytami ma być wynagradzany za pomocą tak wysokich premii, to nie mam niczego przeciwko. Z niecierpliwością czekałem, na kolejnego audytora.

Kupiłam profesjonalne kosmetyki aloesowe<< >>Gdzie zamówić bieliznę ?